Listopad to czas poszukiwania miejsca na nową siedzibę biblioteki. W Moree jest wiele budynków, które wymagają wykończenia jednak nie chcemy inwestować w coś co nie jest pewne. Ale co tu jest pewne ... Sprawdzamy oferty biura nieruchomości w Cape Coast. Skupiamy się  na szukaniu przy głównej, asfaltowej  drodze prowadzącej do ronda, postoju taxi i tro-tro w Moree.  Maja tu dwie drogie oferty, budynki  o standardzie europejskim z  wysokim ogrodzeniem,  jeden z nich dodatkowo zabezpieczony drutami kolczastymi. 

Na nasze ogłoszenie przez lokalny radiowęzeł zgłasza się rodzina Feny -chłopca z grupy artystycznej. Miejsce dogodne, cena za wynajem 8 GHC za miesiąc od jednego pomieszczenia, czyli za  całość 32 GHC miesięcznie. 4 pomieszczenia – czytelnia, salka lekcyjna, biuro, magazynek...snujemy plany. Decydujemy się i nadchodzi czas ustalania szczegółów umowy. Sprawy toczą się powoli, bo w międzyczasie przygotowania do wyjazdu grupy artystyczną do Akry i ich występ podczas międzynarodowej konferencji. To nasz i dzieci sukces. 
Pod koniec listopada pakujemy książki i przenosimy wszystkie rzeczy w nowe miejsce. Całe wyposażenie biblioteki  wędruje do jednego pomieszczenia. Nową bibliotekę trzeba jeszcze pomalować,  zrobić schody i wykończyć taras. Wszystkie poniesione koszty będą wliczone w czynsz. Gdy nasi gospodarze zrobią zadaszenie nad nową częścią domu, przeniosą swoje rzeczy i biblioteka będzie mogła znów zacząć działalność.