To było w Akrze, w Ghanie, po krótkiej ale ciężkiej w przebiegu chorobie, malarii mózgowej, Kinga udała się w swoją kolejną, tym razem niekończącą się podróż.
“ ... Kinga has moved on to a new journey, she is hitchhiking in the sky now. She communicate with us through the millions of little things that spark memories of her...“

Kinga’s friends

 

Accar       Camel