Są takie wydarzenia po zaistnieniu których, dla ich uczestników nic już nigdy nie będzie takie samo jak było wcześniej – pisaliśmy 5 lat temu w preambule fundacyjnego statutu.

Spotkanie białej kobiety w przydrożnym barze i powrót z nią do rodzinnej miejscowości, rozpoczęcie nauki w szkole, nowe imię – Malaika - to wydarzenia co zmieniły życie 12-letniej Akuy. Choć wieku dokładnie nie można ustalić, to wiemy, że od tamtego momentu minęło już 5 lat. 12 maja Malaika zostaje mamą. Ma śliczną córeczkę. Podczas rodzinnej uroczystości zostaje jej nadane imię Kinga Aba. Aba -to tradycyjne imię dziecka urodzonego w czwartek. Życzę małej Abie, by otrzymała po Kindze również wytrwałość, energię do odkrywania świata i na zawsze miłość do Afryki. Dorośli uczestnicy ceremonii przekazują młodej mamie cenne rady i mądrości życiowe.

 

 

Dziecko w Afryce to Dar Boga, młoda matka jest otoczona troską, a dziecko tak jak i inne wychowuje się w licznej rodzinie. Gdy maleństwo skończy miesiąc wędruje na plecy mamy i jest już zawsze blisko, a towarzysząc jej we wszelkich czynnościach obserwuje świat.


W życiu Malaiki nowy etap. Życzmy młodej mamie szczęścia, by macierzyństwo uczyło odpowiedzialności, wzbogacało, było okazją do odkrycia potencjału, który tkwi w kobiecie. Malaika chce się uczyć zawodu - krawiectwa. W jednym z zakładów krawieckich w Moree jest taka możliwość, by się uczyć i mieć dziecko przy sobie. Nauka trwa 3 lata i kosztuje 300 Ghana Cedis (można płacić w trzech ratach). Kolejnym warunkiem jest posiadanie maszyny do szycia. Ufundowanie maszyny i kolejnego etapu edukacji może być najlepszą formą pomocy. Może wkrótce u Malaiki będziemy zamawiać szycie szkolnych mundurków czy innych rzeczy z pięknych, kolorowych afrykańskich materiałów...

Tatą dziecka jest młody chłopak, obecnie pracuje w Temie niedaleko Accry, chce zarobić na nową rodzinę. Wtedy będzie mozliwe, że młodzi rodzice zamieszkają razem, choć w tamtejszej kulturze i tak pierwszych kilka miesięcy młoda mama pozostaje z dzieckiem w rodzinnym domu.