Fundacja zapewnia zakwaterowanie dla wolontariuszy w dwóch pokojach w Moree, w domu na wzgórzu z widokiem na miasteczko. To całkiem ładne miejsce ( na warunki Moree ), z podwórkiem i drzewami dającymi cień; co jest ważne. Lokalne sklepiki jak i ujęcia wody są niedaleko. Pokoje posiadają materace, w oknach moskitiery. W jednym pokoju jest piętrowe łóżko z moskitierą. Okolica mieszkania jest bezpieczna i znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie zamieszkania asystenta wolontariuszy. Z biblioteki do mieszkania wolontariuszy trzeba przejść przez prawie całe Moree.


Dom posiada podłączenie do energii elektrycznej. W jednym naszym pokoju jest wentylator. Wtyczki - rodzaj brytyjski. Istnieje możliwość korzystania z rice-cookera - urządzenia do gotowania ryżu, a także podłączenia innych urządzeń ( np.czajnik, grzałka). Polecamy jednak gotowanie w sposób lokalny, na zewnątrz. Mamy na wyposażeniu afrykańską kuchenkę o nazwie kłopot i garnki . Odpowiedni węgiel drzewny można kupić bez problemu i tanio w wielu miejscach w Moree. Można też zakupić tradycyjny kaganek do oświetlenia tarasu, gdy nie ma elektryczności.

 

Obok tarasu znajduje się pomieszczenie służące do mycia (przynależne tylko do dwóch naszych pokoików ) . Toaleta jest wspólna dla mieszkańców całego budynku.

Wodę pitną filtrowaną można kupić w jednym dużym opakowaniu, zawierającym 30 x 0,5 l woreczki - pure water - to się najbardziej opłaca. Ponieważ nie ma w mieszkaniu wody bieżącej, wolontariusz musi mieć świadomość obowiązku zapewnienia sobie wody, w czym na początku pomożemy pomóc. Wodę można zakupić w baniakach 10 litrowych za cenę 0,05 GHC.


Wolontariusz musi dbać o czystość w pokojach i na podwórku. Wszystkie spożywcze odpady zjedzą kozy, natomiast woreczki plastikowe po wodzie pitnej można oddać do recyklingu w Cape Coast. Miejscowi palą . Jeśli w porządkach pomogą nam dzieci, śmieci wylądują w najbliższych krzakach, można wykorzystać taką sytuację do wytłumaczenia im konieczności dbania o środowisko. Starsze dzieci mają już tego świadomość.


Przestrzegamy przed przechowywaniem produktów spożywczych w pokojach w nieszczelnych opakowaniach, okruchów, rozsypanego cukru czy rozlanego soku, bo powoduje to wizyty mrówek i innych stworków nie zawsze mile widzianych.

Na stanie posiadamy namioty, z których również nasi wolontariusze mogą korzystać. Namiot może służyć jako moskitiera, a gdy w pokoju zbyt gorąco można wystawić na taras i spać w namiocie na zewnątrz. Można zabrać namiot na weekendowy wyjazd. Namiotów jest kilka.


Jeśli wolontariusz tak zdecyduje, może wybrać inne miejsce zamieszkania, w hostelu/Guest House w Cape Coast, czy ośrodku Moree Beach Reasort, ale ceny wówczas są znacznie wyższe i zależne od standardu. Nie zwalnia go to z wniesienia ustalonej opłaty do biblioteki - 150 GHC za pierwszy miesiąc udziału w projektach w Moree. Kwota ta obejmuje już zakwaterowanie.