Każdego miesiąca kilkaset dziewcząt z północnej części Ghany przybywa do większych miast Ghany takich jak Akra i Kumasi by zostać – kayayei , wykonywać pracę tragarza na bazarach, przenosić towary na własnych głowach. Zwabione opowieściami o dużych miastach i nadzieją na lepsze tam życie dziewczęta uciekają od własnych zubożałych rodzin.

Szybko się okazuje, że rzeczywistość wygląda inaczej niż opowieści i obietnice pośredników sprowadzających do miast dorastające dziewczynki. Nie mają dostępu do szkolnej edukacji lub jej tylko namiastkę. Głównie są masowo wykorzystywane do niewykwalifikowanej pracy, często nie otrzymują obiecanej zapłaty za pracę. Mieszkają w ciężkich warunkach na bazarach, wystawione na prostytucję za co dostają drobne pieniądze na życie. Czasami uda im się przekazać coś rodzinie za pośrednictwem osób, które zajmują się werbowaniem młodych dziewczyn do pracy jako kayayei. Pracując przez cały dzień zdarza się, że uda im się zarobić nawet 2$. W Akrze na bazarach jest takich nastoletnich dziewczynek pełno, są pod opieką pośredników „ miejscowej mafii ” zajmującej się sprowadzaniem kayaei i czerpaniem głównych zysków z ich pracy.