Wreszcie nadszedł ten, dla wielu z nas, długo oczekiwany dzień. Miejski Dom Kultury/ Dworek Artura na Oruni w Gdańsku stał się miejscem spotkania kilkuset ludzi z różnych zakątków Polski, a także gości, autostopowiczów z innych krajów. Tu odbyła się uroczysta inauguracja działalności Fundacji Freespirit . Rozpoczęto ją hymnem fundacji skomponowanym i wykonanym przez studentów Akademii Muzycznej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To co w pierwszej kolejności dało się zauważyć po przybyciu na miejsce inauguracji, to duża liczba osób przybyłych i wszechobecna miła atmosfera. Ciepło. Dużo, dużo ciepła. Już przed Dworkiem Artura witała gości grupa teatralna afrykańskimi rytmami.

Był pokaz slajdów z podróży Kingi. Fragmenty jej afrykańskiego pamiętnika czytała Marzena Nieczuja – Urbańska. Następnie odbyła się część oficjalna , która przebiegała w sposób bardzo naturalny; dawało się odczuć, że owo otwarcie działalności , jakże ambitne i szlachetne idee są przedłużeniem dobra, które zapoczątkowała Kinga oraz że zaangażowanie osób najbliższych, rodziców Kingi, krewnych i przyjaciół wynika z autentycznej potrzeby serc. Padło wiele ważnych, inspirujących słów. Państwo Choszcz w piękny sposób pełnili funkcję gospodarzy tego spotkania.

Wzruszającym akcentem był występ uczniów Pani Krystyny. Zagrali spektakl inspirowany bajkami filozoficznymi Michela Piquemala, który pięknie obrazował przesłanie Fundacji – wezwanie do otwartości na innych, budowania przyjaźni i porozumienia, dążenia do wolności , aby móc stać się darem dla innych. Wspólnej solidarności w realizowaniu dobra, wobec najbardziej potrzebujących, wobec dzieci Afryki. Kinga pochyliła się nad losem dziecka… czego możemy się od Niej uczyć? Owej czujności serca...

Podczas przerwy można było zjeść pyszną prawdziwą gorącą wojskową grochówkę na zewnątrz Dworku Artura i podziwiać pokaz tańca z ogniami zespołu Mamadoo.

A w galerii obejrzeć zdjęcia z dziećmi z afrykańskiej kolekcji Kingi.

 

Już od rana czekał na gości Pokój Podróżnika o szczególnym klimacie, wysłany wygodnymi poduszkami, z wieloma kącikami, z nastrojowymi lampami, by każdy czuł się tu dobrze i mógł odpocząć w gronie przyjaciół. Tu również można było się posilić ciepłymi wegańskimi potrawami.

 

 

 

 

 

 

 

 

Po przerwie nastąpiła część muzyczna – koncert. Wystąpiło kilka zespołów grając muzykę inspirowaną kulturami z różnych stron świata – Ikenga Drummers, Julia Vicman , Ebanakoma i Samba Rythms of Resistance.

 

 

Byłam bardzo szczęśliwa mogąc czynnie uczestniczyć w inauguracji Fundacji ; wyrazić swoją solidarność z ideami jej przyświecającymi poprzez muzykę. Wszystkie zespoły , które wystąpiły tego wieczoru, dały wyraz swojemu zaangażowaniu. Zapanowała prawdziwie świąteczna atmosfera, towarzyszyły nam radosne pełne pasji występy. Myślę, że tej samej pasji , która towarzyszyła Kindze.

Do refleksyjnych momentów należała również wypowiedź Nicka , który poznał Kingę 15 lat temu na wolontariackim cyrkowym obozie. A teraz przyjechał z Irlandii, aby zatańczyć dla Kingi i dla nas wszystkich.

Chopin oficjalnie podziękował wszystkim, którzy spontanicznie i z sercem zareagowali na potrzebę pomocy Kindze, wszystkim którzy zainspirowali do założenia fundacji i wspierali jej powstawanie oraz przypomniał tak ważną prawdę o zależności między dawaniem i braniem.. Co dajemy, co otrzymujemy?

Myślę, że ten wieczór był wspólnym świętem nas wszystkich.

Karolina Niemierko