Zbiórka już o 8:00 rano. Znów sporo przygotowań, tylko strojów już nie pierzemy choć niektóre są całkowicie mokre. Rozłożone na tarasie wietrzą się i suszą przez pół godziny.

Tym razem bus się spóźnia i mamy powtórkę z dnia poprzedniego. A gdyby udało się wyjechać punktualnie, nie byłoby problemu kto bierze udział w programie, kto nie. W Centrum Kultury w Cape Coast sporo atrakcji dla dzieci. Jest nawet choinka, choć nie tak ładna jak u nas i uboga w dekoracje. Nie robi wrażenia na dzieciach zarówno choinka jak i góra prezentów obok. Chyba nie wiedzą co to jest. I dobrze, bo te prezenty ( jak domyślam się i co widać przez przezroczystą folię to używane zabawki z darów zapewne jakiejś organizacji ) są tylko dla dzieci, które przyszły tu z wykupionym biletem za 5 GHC. My takich nie mamy. Nie biegną też dzieci do Mikołaja, jakiejś dziwnej postaci dla nich, która z niczym się im nie kojarzy. Tylko niektórzy wiedzą, że to Christmas Father przynoszący prezenty.


Atrakcją jest duża scena, wyświetlane filmy i video-clipy, i przede wszystkim dmuchany plac zabaw dla dzieci. Ustawiają się szybko w kolejce, wskakują do środka, po minucie kolejny grupa ..i zmiana... i ponownie stają kilkakrotnie w kolejce. Poza filmami konkursy i pokazy. Dzieci dostają napoje i ciasteczka. Nasz Zespół występuje trzy razy – na rozpoczęcie programu, w środku i pod koniec. Program kończy się pokazem akrobatycznym.


Centrum zwraca nam 40 GHC za transport. Nie dostajemy obiecanego posiłku, wszyscy zmęczeni i głodni. Przygotowane bułki zostały zjedzone przed południem, banany również. Zamiast 25 dzieci mamy 39 osobową grupę i dwóch trenerów. Jest też Malaika z małą Kingą. Kupuję każdemu ryż z sosem za 50 pesewas ( 1 PLN ) , młodzieży do ryżu trochę surówki za 10 pesewas każdemu.


Wydatki :

20 porcji ryzu x 0,50 GHC = 10 GHC

20 porcji ryzu z surówką x 0,60 GHC = 12 GHC

2 x 1 GHC ( posiłek dla trenerów ) = 2 GHC

bułki – 12 GHC

woda pitna - 3 GHC

peanut butter – 5 GHC

Razem – 44 GHC