Zaproszenie do Escape, eksperymenty pasjonatów ekologii i rosnące tam drzewo moringa o cudownych właściwościach zachęciło nas do wyprawy w tę część Ghany, gdzie południk przecina się z równoleżnikiem. Wynajęty busik, cenowe nogocjacje, prowiant, namioty i 13 szczęśliwców z Grupy Artystycznej zabieramy na zakończenie wakacji na przygodę do Cape Three Points.

John z bratem Emmanuelem co mieszkają na farmie, Akontsen, Frank, Stephen, Salomey, Beatrice,Joana, Theresa, Christina, Rebecca, Elizabeth i najmłodsza Mary, co do której wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że bez niej jechać nie można, trener Ben i niezastąpiony na wszelkich wyjazdach John (wujek Malaiki) i pani prezes Fundacji.

Afrykańskie tańce z gośćmi Escape, nocleg w namiotach przy szumie oceanu, odpoczynek na hamakach, zajęcia medytacyjne i ze zbiorem liści moringa powrót. Oczywiście nie obyło się bez przygód. Z powodu drogi, która okazała się gorsza niż przewidywalismy nowe ustalenia co do zapłaty za transport trwały po afrykańsku czyli długo.

Ze strony internetowej www. escape3points.com

Escape… is a paradise where nature is at hand and also a site of ecological initiatives and experiences. We are nature lovers who wish to live in harmony with the environment and share our dreams with as many people as possible. At the same time a fusion of the needs of life and you… Our door is open to you. Escape… is more than just another place to stay and eat along the coast. It is a place built to have a positive outcome for the community of Cape Three Points; to help conserve aquatic life as well as protect the last remaining coastal forest in Ghana. It is in fact the first eco initiative at Escape... and it helps provide the necessary income to sustain the project for other eco initiatives.