Następny etap podróży Zespołu Freespirit biegnie przez Kraków do Zielonej Góry na już trzeci i ostatni festiwal folkloru "Folkowa Góra". Dzieci z Moree w kolorowych ubraniach uszytych ze skrawków ghanijskich materiałów i ręcznie wyrabianych batików pokonują kolejne kilometry niosąc uśmiech, niezapomniane przeżycia i radość, prezentują swoją kulturę w Łagowie, Niesulicach i Żarach.

W Łagowie zachwyca ich polski bigos, w Niesulicach frajdą jest kąpiel w jeziorze i rowery wodne, natomiast pizza nie przypada do gustu. W Żarach upał dokuczył nawet Afrykańczykom.

Do wyzwań, jakimi dla Afrykańczyka są punktualność i przestrzeganie codziennego grafiku pełnego planów od rana do późnego wieczora, dochodzi w Zielonej Górze obowiązek segregacji śmieci, o co prosi hotel. To zadanie okazuje się mniej zrozumiałe niż wszelkie misteria czarnej magii, ale odpowiadają: OK. Mistrzami natomiast są w tańcu.

- Od tysięcy lat gramy i tańczymy – opowiada trener, Benjamin Borketey. - Tańcem opowiadamy o swoim kraju, historii i kulturach regionów. Matki tańczą z dziećmi na plecach, uczą ich poczucia rytmu podczas przygotowywania lokalnych codziennych potraw, tańczą z towarami na głowie, tańcem witamy królów, rybaków, wojowników, dziękujemy za zbiory i prosimy o kolejne łaski.


Taniec pokazuje radość. Tego nie można opisać. To trzeba przeżyć w afrykańskim słońcu. I choć wszyscy mogli odczuć, że z dziećmi z Ghany przywędrowało do nas gorące słońce, to by przeżyć w pełni ducha Afryki Zespół Freespirit zaprasza nad Zatokę Gwinejską, do odpoczynku pod palmami lub - dla żądnych bardziej ekstremalnych przeżyć - na wspólny czas z rybakami z Moree.

Zmieniony ( Środa, 14 Sierpień 2013 17:19 )