Od stycznia 2013 biblioteka w Moree funkcjonuje w budynku po starej poczcie, której istnienie w miejscowości, gdzie większość mieszkańców nie uczęszczała do żadnych szkół okazało się zbędne. Na bibliotekę to doskonałe miejsce. Obecnie Rada Miasta chce przeznaczyć budynek na Biuro Ubezpieczeń Społecznych, które Rząd planuje tu utworzyć. Moree Urban Council zapewnia, że ceni prace Fundacji, ale prosi o opuszczenie budynku z końcem miesiąca. Jeśli do końca października nie znajdziemy innego lokum to Rada postara się pomóc znaleźć miejsce, gdzie możemy przechować całe wyposażenie biblioteki.

 

 

Od wielu lat mieszkańcy tej miejscowości mówią, że Moree to jak „ ryba bez głowy”. Rodzinny klan nie może dojść do porozumienia i od 7 lat nie ma zaprzysiężonej tradycyjnej władzy, a władze państwowe nie mają tam istotnego znaczenia. Za to Moree opanowują dziesiątki mnożących się tu kościołów przeróżnych wyznań.

Z początkiem naszej działalności staraliśmy się o ziemię na budowę Centrum Edukacyjno- Kulturalnego w Moree, ale jak się okazało miasto nie ma w posiadaniu ziemi. Ziemie otaczające Moree zostały podzielone na rodzinne klany i wykupione też przez kościoły. Teraz możemy wziąć pod uwagę kupno ziemi , wynajęcie jakiegoś budynku lub części na działalność biblioteki. W Moree jest sporo prywatnych budynków w stanie surowym i za wykończenie moglibyśmy znów mieć miejsce na kolejnych kilka lat. Ale czy to jest najlepsze wyjście? A może wyprowadzić się już na zawsze.... ale co wtedy z Zespołem Freespirit.... Biblioteka jest ważnym miejscem dla dzieci uczących się afrykańskich tańców. Tu mamy też magazynek na wszystkie bębny i stroje. Od początku września w bibliotece pracuje wolontariusz Leszek z Polski i Tinka z Węgier. Prowadzą systematyczne zajęcia z dziećmi. Minione festiwale pokazały jak ważne jest wspieranie ginących kultur. Fundusze Fundacji są jednak bardzo ograniczone i nie mamy na realizację dużego projektu.

Zmieniony ( Czwartek, 24 Październik 2013 13:06 )