W świątecznej niespodziance otrzymaliśmy wspaniały prezent – informację, iż tłumaczenie Mojej Afryki dobiegło końca. W imieniu wszystkich sympatyków podróży dziękujemy Ani i Asi za ogrom włożonej w to dzieło pracy. Asia przetłumaczyła część marokańską, gdzie wspólnie z Kingą poznawała ten kawałek Afryki. Udało nam się uczcić zakończenie najważniejszego etapu pracy przy powstawaniu angielskiej wersji afrykańskich pamiętników przy testowaniu koktajli w jednym z londyńskich pubów :)