Mieszkańcy Ghany w szczególny sposób świętują odejście swoich bliskich. Przygotowania trwają długo, czasami kilka miesięcy , a nawet rok. Ciało czeka w chłodni, aż rodzina zbierze pieniądze - na wynajęcie kilku namiotów dających schronienie przed palącym słońcem, kilkudziesięciu a nawet kilku setek plastikowych krzeseł dla gości i zestawu nagłaśniającego, na piękną trumnę, nowe stroje, plakaty, specjalnie drukowane chusteczki, poczęstunek, datek na kościół ... Rodzina wyda majątek prawdopodobnie zapadając w długi na kolejne lata. 

Na pochówek składa się cała rodzina i goście, ale z reguły to nie wystarczy, bo goście nie okażą się tak hojni jak przewidywała najbliższa rodzina zmarłego.

Czym więcej osób uczestniczy w ceremoniach, tym lepiej. Znaczy to, iż zmarły żył w społeczeństwie, był dobry, przyjazny, pomocny, a wystawny pogrzeb pokazuje status rodziny. Tradycyjny „funeral” trwający trzy dni rozpoczyna się zazwyczaj w piątek, to wielka celebracja życia. Kobiety ubierają sukienki uszyte z lokalnych materiałów w tradycyjne wzory, z których każdy ma swoje znaczenie. Obowiązujące kolory to czerwony, brązowy, biały i czarny.

Trumny odgrywają ważna rolę, pokazują kim był zmarły. Są tu więc trumny w przeróżnych kształtach- ryby, owocu kakao, statku, pióra, księgi. Są nie tylko z drewna, ale szkła czy metalu.

Pogrzeby w Ghanie są okazją przede wszystkim do świętowania życia. Zmarły rozpoczyna kolejne życie i to jest powodem do wspólnych tańców przy głośnej muzyce. Obecność Zespołu Freespirit w Elminie jest okazją do występu na „ funeral”. Tym samym darmowym występem odwdzięcza się za zakwaterowanie, opiekę i prowadzone w Elminie warsztaty.